niedziela, 4 lutego 2018

Raven. All Black

Trochę mi sie kolory ostatnio przejadły, więc postanowiłam, dla równowagi, pójść w czerń. A trudno o czerń z większą ilością odcieni niż ta, w którą natura wyposażyła kruka. Haftowałąm go różnymi rodzajami bugle, czarnymi piętnastkami i, po raz pierwszy, gimpem.  









Kruk to spory ptak, mój ma aż 7cm długości, podszyty jest oczywiście czarną skórką.






 I jeszcze zbliżenie:




Z ciekawostek mogę Wam powiedzieć, że po angielsku stado kruków to min. "unkindness of ravens" albo "conspiracy of ravens."  

A Wy lubicie te ptaszyska?

sobota, 20 stycznia 2018

Kwiat lotosu ponownie

Zanudzę Was, bo dzisiaj powtórka :) Pamiętacie mojego lotosa, do którego nie byłam przekonana? Postanowiłam go popełnić raz jeszcze, w nieco innych kolorach. Pozwilę sobie znowu zacytować mojego męża, który zobaczywszy naszyjnik w trakcie pracy powiedział "odważne kolory" Czy są odważne,oceńcie sami:






Z rozpędu do towarzystwa powtóryłam lotosa pierwotnego, który mnie dość szybko opuścił, poniżej zdjęcie rodzinne:




I wiecie co? Chyba popełnię jescze jednego... Ale to już będzie naprawdę ostatni :)

Pozdrawiam!

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Tradycyjny, ale ładny

Tak właśnie powiedział mój mąż, kiedy zobaczył naszyjnik, który Wy dzisiaj oglądacie. Nie mam pojęcia skąd on wie, co w hafcie koralikowym można uznać za "tradycyjne", ale faktycznie naszyjnik jest ładny :)

W centrum mamy kamień zwany epodylitem w towarzystwie koralikowych kwiatków i innych minerałów oraz koralików. Podszyty naturalną skórką.








wtorek, 2 stycznia 2018

Co zostało z grudnia

Witajcie w Nowym Roku!  Mam nadzieję, że będzie on dla Was udany przyniesie Wam dużo pomysłów i weny twórczej :) 

Ten post miał obfitować w zdjęcia koralikowych pudełek i broszek, które popełniłam w celach prezentowych, ale okazało się, że doba grudniowa jest jeszcze krótsza niż i tak krótka doba w pozostałych miesiącach roku... Pudełka i broszki powstały, zostały nawet wysłane, ale niestety na zdjęcia już nie starczyło mi czasu...

Zostało mi tylko zdjęcie pierwszego pudełeczka według wzoru Julii S. Pretl,które było prezentem dla Mamy. 






Nie macie pojęcia ile czasu i koralików pożerają te pudełeczka i... jak ślicznie prezentują się "na żywo"

Brosie okzały sie znacznie mniej pracochłonne, wszystkie były zimowymi czapkami w różnych wzorach i kolorach. Zdążyłam zdjęcie zrobić tylko jednej, pierwszej. Ta brosia zresztą została na moim płaszczu, a gdyby ktoś chciał, to wzór jest TUTAJ



Nie wiem, czy robicie jakieśnoworoczne postanowienia, ja z reguły nie, ale w tym roku zrobię wyjątek :) Do Świąt zacznę przygotownia rękodzielnicze już w sierpniu :)

Pozdrawiam ciepło!

sobota, 28 października 2017

Little Bead Box

Chciałam poczekać z pokazaniem Wam tego  tworka aż skończę kolejny taki, ale zabrakło mi koralików i co gorsza nie mogę takich nigdzie u mnie dostać. Muszę więc poczekać, aż przyjdzie czas na większe zakupy i znaleźć je gdzieś na kontynencie. Muszę Wam powiedzieć, że Wyspa jest jakąś koralikową pustynią, wybór kolorów żaden, a dostanie jednego koloru w kilku rozmiarach i kształtach, a do tego w jednym miejscu graniczy z cudem! 

Tak czy inaczej pokusiłam się o wykonanie pudełeka (jak dobrze pójdzie to nawet pudełek) według wzoru Julii S. Pretl --- KLIK --- z jej książki Little Bead Boxes. Posiadam w mojej biblioteczce kilka pozycji o tematyce koralikowej, i muszę powiedzeć, że ta jest moim numerem jeden. Jasne instrukcje i przepiękne projekty - w zasadzie chciałabym zrobić każdy z nich! 









Pudełeczko zrobiłam w prezencie ślubnym dla znajomych, jako że Panna Młoda, jak wieść niosła, należy do tych którzy doceniają rzeczy ręcznie robione. Podobno zamieszkaja w nim perłowe kolczyki, takie z historia rodzinną :)

Pozdrawiam Was ciepło!